JoeMonster.org

Pokaż menu
Szukaj
 
Witaj nieznajomy(a) zaloguj się lub dołącz do nas
…BO POWAGA ZABIJA POWOLI

Co jest takiego w bieganiu, że człowiek czuje się po nim jak nowo narodzony

48 784  
125   64  
Spytajcie nałogowego biegacza, to wam powie, że nic tak nie odświeża mentalnie, jak 50-kilometrowy bieg.


Bieganie to podobno fajna sprawa. Człowiek budzi się skoro świt, nakłada strój treningowy i idzie pobiegać. I biegnie tak bez celu, a może czasem próbuje załatwić coś po drodze, wskoczyć do piekarni po ciepłe i pachnące bułki, ale orientuje się, że jeszcze za wcześnie, żeby nawet piekarnię otwierać, więc biegnie dalej, tym razem już dla samego biegania, i w drodze powrotnej zahacza jeszcze raz o piekarnię, która na jego nieszczęście dalej jest zamknięta. Po powrocie do domu pada w korytarzu i leży przez 15 minut, próbując złapać oddech, ale w gruncie rzeczy dochodzi do wniosku, że jednak warto było, bo humor mu się poprawił, odeszły troski dnia poprzedniego, a rozległy zawał serca zdaje się zbytnio nie przeszkadzać w rozkoszowaniu się chwilą. Podobno każdy biegacz tak ma gdy sobie pobiega, a po pewnym czasie znikają nawet zawały i człowiek nie skręca się z bólu, leżąc na zimnej podłodze i marząc o śmierci.

Istnieją naukowe dowody na to, by wierzyć w oczyszczającą moc biegania. 30–40 minut intensywnego wysiłku pozwala zasilić napływającą krwią płat czołowy mózgu, który odgrywa znaczącą rolę w przejrzystym myśleniu: pozwala planować, koncentrować się, zarządzać czasem i ustalać cele na przyszłość. Ten sam region odpowiada także za kontrolowanie emocji, a jak pokazuje badanie psycholog Emily E. Bernstein z Uniwersytetu Harvarda, im gorzej się człowiek czuje przed wysiłkiem fizycznym, tym skuteczniej wysiłek fizyczny pozwala poprawić mu nastrój.

Inna sprawa, że intensywny wysiłek fizyczny to póki co jedyny znany sposób hodowania nowych neuronów w mózgu. A te powstają po wysiłku fizycznym w hipokampie, czyli obszarze mózgu, gdzie zachodzi proces uczenia się i zapamiętywania nowych rzeczy. Istnieją badania naukowe, które wskazują na związek pomiędzy intensywnym wysiłkiem fizycznym a poprawą pamięci. Jeśli dodamy do tego fakt, że bieganie samo w sobie nie jest jakoś specjalnie rozrywkową czynnością, ale skoro już się na nią zdecydowaliśmy, to warto coś w jej trakcie porobić, a dostępnych opcji jest niewiele, to oddajemy się myśleniu (przynajmniej ta część biegaczy, która wie, jak to robić). Naukowo dowiedziono, że pozytywne skutki niesie ze sobą nawet myślenie o dupie Maryni, a kto wie, jaka przełomowa myśl może akurat uderzyć nas, gdy będziemy biec ze swoimi myślami sam na sam… Może nawet dojdziemy do wniosku, że lepiej wychodzić z domu trochę później, żeby ta jebana piekarnia była już otwarta.

Oglądany: 48784x | Komentarzy: 64 | Okejek: 125 osób

Dobra, dobra. Chwila. Chcesz sobie skomentować lub ocenić komentujących?

Zaloguj się lub zarejestruj jako nieustraszony bojownik walczący z powagą
Najpotworniejsze ostatnio
Najnowsze artykuły
Jak to drzewiej bywało